Częścią chińskiego planu zrównoważonego wzrostu w tym sektorze jest skupienie się na "jakości, a nie na ilości", jak mówi Sun Ruizhe, Wiceprezes Krajowej Chińskiej Rady ds. Tekstyliów i Odzieży (CNTAC). Ponieważ chiński sektor tekstylny stanął przed poważnym problemem związanym z zanieczyszczeniem środowiska, niedostatkiem wody i energii elektrycznej sprzężonej ze spodziewanym spadkiem eksportu w drugiej połowie 2011 r., to CNTAC twierdzi, że musi skupić się ponownie na gwałtownie poszerzającym się rynku wewnętrznym i na rozwinięciu własnych wewnętrznych norm społecznej odpowiedzialności korporacyjnej, aby rozwijać zrównoważony wzrost.
Przesunięcie punktu ciężkości spowodowane jest spodziewanymi wyższymi kosztami produkcji i zmniejszonym eksportem sektora tekstylnego i odzieżowego w drugiej połowie bieżącego roku. Sytuacja ta jest lustrzanym odbiciem warunków w innych sektorach i stanowi zagrożenie, że po raz pierwszy od 1993 Chiny będą miały deficyt w eksporcie.
W ubiegłym tygodniu Wei Jianguo, były minister handlu oświadczył China Daily, że mimo iż wrzesień i październik są tradycyjnie szczytowymi miesiącami w związku ze zbliżającym się okresem świątecznym w Europie i w USA, to w tym roku popyt spada bardzo ostro. Chińskie przedsiębiorstwa, których byt zależy od eksportu wkroczyły w najgorszy od wielu lat okres. Deficyt handlowy liczony za cały rok nie zostanie zniwelowany w przyszłym roku. Europa – największy chiński partner handlowy – odczuwa najgorszą od 60 lat recesję uwikłaną w kryzys zadłużenia i niewydolnego systemu finansowego. Handel pomiędzy Chinami i Europą wyniósł prawie 480 miliardów dolarów w 2010, czyli 16,1% całego krajowego wolumenu handlowego.
Dzieje się tak pomimo wzrastającego w pierwszej połowie 2011 r. eksportu. Chiński eksport wyrobów włókienniczych wzrósł w tym okresie o 28,8% - do 45,9 miliarda dolarów. Jednakże ostatnio CNTAC potwierdzi, że wzrost w przemyśle tekstylnym hamowany był zarówno na rynku wewnętrznym, jak i na rynkach eksportowych z powodu wyższych kosztów wewnętrznych i zwiększonych wymagań co do wartości dodanej na rynkach eksportowych, a to prowadzi do wzrostu cen (i zwiększonej konkurencji zagranicznej).
Niektóre małe i średnie przedsiębiorstwa włókiennicze ucierpiały ostatnio z powodu trudności w finansowaniu, ponieważ rząd zmniejszył subsydia i obecnie przemysł dokonuje bardziej długoterminowych ocen sektora, zgodnie z jego nowym planem pięcioletnim. Chiński przemysł tekstylny porzuci rozwijającą się metodę cięcia w nieskończoność (w kategoriach niskich cen) i poszuka optymalnej równowagi pomiędzy rozwojem ekonomicznym i spożyciem zasobów.
Chiński sektor tekstylny przewiduje olbrzymi wzrost mający zaspokoić potrzeby rynku krajowego. Do roku 2050 moce produkcyjne włókien tekstylnych będą musiały wynieść 253 mln ton, aby zaspokoić popyt krajowy na tekstylia w bogacącym się społeczeństwie (i z powodu wzrostu populacji).
Jednakże, z obecną produkcją około 75 mln ton rocznie i przy zauważalnej nadwyżce mocy produkcyjnych powstaje ważne pytanie: skąd ma pochodzić cała ta dodatkowa ilość włókna? Jaki będzie miała wpływ na środowisko? A jeśli Chiny zagospodarują całe to włókno, to z czego reszta świata będzie produkować swoje ubrania?